Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mtvky&kate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mtvky&kate. Pokaż wszystkie posty

10 stycznia 2015

     

Kiedyś bardzo lubiłam pisać, do szuflady, na starego bloga. W życiu człowiek zabiera się za wiele rzeczy, wiele też zostawia za sobą. Stało się, dzięki tej stronie znowu mam okazję publikować w sieci. Nie wychodzi mi to tak dobrze jak kiedyś, ale mam nadzieje, że powoli zacznę się w tym odnajdywać. To tak słowem wstępu, teraz do meritum. Nie ma chyba bardziej banalnego czasu na wprowadzanie zmian niż nowy rok. Ta magiczna zmiana cyfry na końcu daty to wyraźny znak, że można zacząć od nowa. Uwielbiam mieć wszystko perfekcyjnie zaplanowane, zawsze lepiej zasypia mi się o pełnych godzinach, a gdybym miała więcej czasu to zapewne i chleb kroiła bym od linijki. Po za tym, dużo łatwiej jest liczyć dni od wprowadzenia rewolucji zaczynając pierwszego stycznia.  Po co sobie utrudniać życie? Zawsze szukam takie rozwiązania dzięki któremu minimalnym nakładem pracy osiągam pożądany efekt. Czemu to piszę? Bo słowo pisane ma dużo większą moc niż słowo pomyślane albo wypowiedziane. Więc w tym roku nie przejmujemy się jak tandetnie brzmi  termin 'postanowienia noworoczne' i śmiało zapisujemy co mamy ochotę osiągnąć przez następne 365 dni. Wypadało by jednak mimochodem wspomnieć coś o tym co dziś mają na sobie Kasia i Mateusz. Spadł śnieg, ale to nie oznacza że rezygnujemy z sukienek.

6 sierpnia 2014




Mimo wielu prób zaczerpnięcia inspiracji, do stworzenia odrobinki tekstu mamy lekkie opóźnienie, nie wyszło tak jakbyśmy chcieli ale rezultat jest równie dobry. Kasia zdjęła wreszcie gips i mogła zaprezentować się na zdjęciach w roli tytułowego "+". Ciężko jest pisać o ubraniach które dokładnie widać na zdjęciu, tym razem postawiliśmy na basic, czyli prosto-wygodnie, a do tego całkiem ciekawie. Matkovsky  musiał przemęczyć się w czarnych spodniach w 40 stopniowym upale, ale czego się nie robi dla naszego bloga. Po raz kolejny możecie podziwiać fabrykę farby, przepiękne miejsce na pikniki czy zdjęcia na instagram. I z pewnością jeszcze tam wrócimy. Czteromiesięczne wakacje wyjątkowo nas rozleniwiły i hobby okazuje się być pracą, zwłaszcza jeżeli team tworzą cztery osoby. Przydałaby się jednak jeszcze jedna głowa od pisania notatek bo idzie nam to wyjątkowo opornie :). Wypadało by więc już powoli zakończy aby już dalej się nie pogrążać.