Witam w nowym roku ! Nie ma to jak kilka dni wolnego, nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak tego potrzebowałem. Trzeci semestr na studiach jest na prawdę ciężki i wyczerpujący. Nie wiem kto powiedział, że najgorszy jest pierwszy rok, bo to nie prawda! W tym roku czuję o wiele większą presję na uczelni, przedmiotów i egzaminów nie ubywa, a wymagania rosną. Nie idzie mi źle, nawet powiedziałbym, że dobrze. Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas z tyłu głowy czuję możliwość wylecenia. To wykańcza najbardziej. Od poniedziałku będę musiał wrócić powoli do nauki, ale mam nową energię, która mam nadzieję, że wystarczy mi jak najdłużej. Na szczęście kilka dni leniuchowania pozwoliło mi zapomnieć o uczelni i skupić się na sobie, własnych pasjach i potrzebach. Stąd chociażby dzisiejsze zdjęcia. Look, który dzisiaj prezentuję zdecydowanie nie należy do tych z serii “zimowy”. Jednak tak to jest jak nie sprawdza się pogody na najbliższe dni. Otóż pełen optymizmu, pakując się na wyjazd sugerowałem się ówczesną pogodą, która nie przypominała dzisiejszej pizgawy. Inaczej tego nie da się nazwać … Ale do rzeczy, do łask próbują wrócić T-shirty z długim rękawem z efektem nałożenia koszulki z krótkim. Pamiętam kiedy w szkole podstawowej takie się nosiło. No cóż, mi to do gustu nigdy nie przypadło, ale chciałem spróbować dlatego na białą koszulkę basic o wydłużonym kroju, nałożyłem t-shirt z krótkim rękawkiem. Ciemno butelkowy bomber, urozmaica całość kolorystycznie. Do tego dobrałem czarne, bardzo wygodne dresy z suwakami, które pasują do tych z kurtki co daje ciekawy efekt.
kurtka: Madox
t-shirt basic: H&M
t-shirt: Male-me
spodnie: ZARA
buty: Nike






