3 stycznia 2016

Witam w nowym roku ! Nie ma to jak kilka dni wolnego, nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak tego potrzebowałem. Trzeci semestr na studiach jest na prawdę ciężki i wyczerpujący. Nie wiem kto powiedział, że najgorszy jest pierwszy rok, bo to nie prawda! W tym roku czuję o wiele większą presję na uczelni, przedmiotów i egzaminów nie ubywa, a wymagania rosną. Nie idzie mi źle, nawet powiedziałbym, że dobrze. Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas z tyłu głowy czuję możliwość wylecenia. To wykańcza najbardziej. Od poniedziałku będę musiał wrócić powoli do nauki, ale mam nową energię, która mam nadzieję, że wystarczy mi jak najdłużej. Na szczęście kilka dni leniuchowania pozwoliło mi zapomnieć o uczelni i skupić się na sobie, własnych pasjach i potrzebach. Stąd chociażby dzisiejsze zdjęcia. Look, który dzisiaj prezentuję zdecydowanie nie należy do tych z serii “zimowy”. Jednak tak to jest jak nie sprawdza się pogody na najbliższe dni. Otóż pełen optymizmu, pakując się na wyjazd sugerowałem się ówczesną pogodą, która nie przypominała dzisiejszej pizgawy. Inaczej tego nie da się nazwać … Ale do rzeczy, do łask próbują wrócić T-shirty z długim rękawem z efektem nałożenia koszulki z krótkim. Pamiętam kiedy w szkole podstawowej takie się nosiło. No cóż, mi to do gustu nigdy nie przypadło, ale chciałem spróbować dlatego na białą koszulkę basic o wydłużonym kroju, nałożyłem t-shirt z krótkim rękawkiem. Ciemno butelkowy bomber, urozmaica całość kolorystycznie. Do tego dobrałem czarne, bardzo wygodne dresy z suwakami, które pasują do tych z kurtki co daje ciekawy efekt.

kurtka: Madox
t-shirt basic: H&M
t-shirt: Male-me
spodnie: ZARA
buty: Nike

27 grudnia 2015

Dzisiaj prezentowany look jest moim wyborem na jeden ze świątecznych dni. Prosta i elegancka stylizacja jest według mnie najlepszym wyborem na świąteczne okazje. Ciemno burgundowy sweterek w serek xd jest moim ulubionym fasonem swetrów. Mówi się że osoby bardzo szczupłe, zwłaszcza mężczyźni - chłopcy, nie powinni go nosić. Jednak nie potrafię się przekonać do klasycznych. Niby jest to tylko dekolt, ale znacznie lepiej czuję się w “serku”. Pamiętajcie w modzie najważniejsze jest to jak się czujemy, w tym co mamy na sobie, to jak siebie poprzez ubrania wyrażamy. Dlatego aby po swojemu troszkę urozmaicić stylizację, wybrałem swoją ulubioną wełnianą kurtkę. Komin przez  swój wzór, powiedzmy że jest jedynym elementem stylizacji, który nawiązuje w jakikolwiek sposób do świąt. Brak jakichkolwiek ozdób świątecznych na ulicy, oraz śniegu, który w tym roku nas nie zaszczycił swoją obecnością sprawia, że magii świąt w tym roku nie czuję. Jedyne co zostało to słuchanie do znudzenia: “Last Christmas”, “Let it snow” i “All I Want For Christmas Is You”, chociaż w tym roku bardzo do gustu przypadła mi wersja Micheal’a Buble. Kończąc chciałbym Wam złożyć najszczersze życzenia, spełnienia marzeń, szczęścia i wszystkiego co najlepsze!

20 grudnia 2015


“Iść na zajęcia, czy na zdjęcia?” Takie pytanie powstało w mojej głowie zaraz po przebudzeniu w ostatni piątek. Decyzja była ciężka, na laboratoriach czekała na mnie kartkówka i napisanie skomplikowanego sprawozdania. Z drugiej strony przyjemność jaką jest napisanie nowego posta i zrobienie do nich zdjęć. Jak można zauważyć wybrałem to drugie . Pomogła mi w  tym godzina - budzik, który nie zadzwonił (!), otóż wstałem za pięć dziesiąta, a zajęcia zaczynałem piętnaście po. Nawet gdybym wybiegł w piżamie, i tak nie miałbym prawa zdążyć. Dlatego też postanowiłem zrobić sobie dzień przyjemności i pójść na sesję. Można by powiedzieć, że to zaplanowałem otóż od wielu miesięcy czekałem na ten dzień ! Dlaczego ? - KOCHAM GWIEZDNE WOJNY. Wybrałem się na pierwszy możliwy seans “Gwiezdne Wojny - Przebudzenie mocy”, czyli o 00.01. Nie żałuję, było super ! Co prawda nigdy w życiu tylu ludzi w kinie nie widziałem (nawet pierwszy rząd był pełen, a seanse obywały się w 6 salach). Ale to są Gwiezdne Wojny, dla mnie, wyjaśnia to zupełnie wszystko. Ciężko mi powiedzieć kiedy dokładnie dopadła mnie fascynacja sagą, ale jest to zdecydowanie moja ulubiona seria filmów scf. Uważam, że należała mi się odrobina przyjemności po tak ciężkim tygodniu. Codziennie było “coś” ( 2x kolokwium, kartkówka, termin zerowy ). A ponieważ wszystko zaliczyłem, można by rzecz śpiewająco, stąd mała nagroda. Trudno odrobię laborki kiedy indziej, na szczęście można. Co do stylizacji. Jest idealna na panujące ostatnimi czasy (ciężkie) warunki. Prosty beżowy cienki sweter z przedłużonym fasonem jest moim najnowszym nabytkiem. Pod niego założyłem jasno kremową koszulkę, aby otrzymać ciekawą warstwę. Początkowo miałem założyć czarne rurki, jednak tuż przed wyjściem stwierdziłem, że z szarymi będzie ciekawiej. Mają nietypowy fason, na górze niczym eleganckie spodnie z 3 kantami, niżej zwykłe joggery z wełnianymi ściągaczami u kostek. Do tego dość dziwna za razem interesująca tkanina, stąd mój wybór. Niezwykle wygodne buty na kształt mokasynów wykonane są z bardzo ciemnego granatowego zamszu, do tego zamiast sznurówek brązowe rzemyki i ciepłe futerko sprawia że noszę je codziennie. Wykończeniem look’u jest szalik w szaro-beżową kratę, który łączy wszystkie elementy dodając świeżości.

Ulubione ubrania | 2015

Tym razem nieco inaczej, otóż chciałbym Wam zaprezentować swoje ulubione ubrania z mojej garderoby. Żeby nie było, lubię wszystkie swoje ubrania, mniej lub bardziej - wszystkie. Wśród dzisiaj pokazywanych, można znaleźć zarówno moje perełki, które nieczęsto zakładam, np. czarny kombinezon czy top tank ze skóry. Zarezerwowane są zwykle na specjalne okazje, takie jak wyjście na pokaz. Oraz te w których chodzę na co dzień i nie wyobrażam sobie nie posiadania ich, ze względu na swoją uniwersalność i wygodę (czarne spodni z efektem woskowania, jeansowej kurtki, białej koszuli z suwakiem na plecach, tu można by wymienić znacznie więcej rzeczy).

22 listopada 2015


Od jakiegoś czasu eksperymentuje z zarostem (jak widać na załączonych zdjęciach), jednak nie jest on jeszcze taki jakbym chciał. Chodzi mi przede wszystkim o gęstość. Mam nadzieję, że za jakiś czas będzie lepiej. Dużo dało zakupienie trymera, dzięki któremu można uzyskać zadbany, równo obstrzyżony zarost oraz nastawić odpowiednią dla niego długość. Moim celem było uzyskanie 3 dniowego zarostu. W internecie można znaleźć wiele porad odnośnie odpowiedniej długości 3 dniowego zarostu. Za pierwszym razem wyszło mi zdecydowanie za krótko, za drugim trafiłem idealnie (2,5 mm). Jedyna rzecz, która mnie nie pokoi to liczne zaczerwienienia i podrażnienia pod zarostem, być może puki co moja skóra nie jest przyzwyczajona. I jest to kwestia czasu kiedy będzie wszystko w porządku. Look który dzisiaj prezentuję jest niewątpliwie wygodny. Doskonały aby pójść w nim na siłownię, do sklepu, czy też na wykłady, jak ja to robię. Dresy są bardzo wygodne, bardzo w nich lubię to że są dopasowane, niczym legginsy. Jedyna różnica to kieszenie, które są mi bardzo potrzebne, choćby na piłki do tenisa. Są również ciepłe więc liczę na to, że będę mógł w nich biegać w najzimniejsze dni. Osobiście nie przepadam za bluzami, nie posiadam ich zbyt wiele w swojej szafie. Jednak ta dzięki połączeniom różnych materiałów oraz stonowanych kolorów, przypadła mi do gustu. Białe dodatki - szalik i buty, trochę ożywiają dość ciemną stylizację. Mam nadzieję że się Wam podoba. 
Ps. Jeżeli znacie jakieś dobre kosmetyki do pielęgnacji zarostu, podzielcie się. 

kurtka: wed'ze
bluza: Zara
spodnie: Nike
buty: Nike
szalik: Zara
bransoletki: Lilou 

16 listopada 2015


Dzisiejszym bohaterem stylizacji jest bez wątpienia granatowa kurtka wełniana BOHEMIAN. Uwielbiam materiał z którego jest wykonana, czyli włoskiej wełny z dodatkiem wełny z alpaki. Oprócz tego, że jest bardzo stylowa i unikalna, jest także bardzo ciepła. To do tego dobrałem czarny - lekko prześwitujący sweter. Można pod niego założyć ewentualnie czarny t-shirt, ale ja nie widzę takiej potrzeby. Bardzo lubię zestawienie czarnego z granatowym, dlatego też nie chciałem odbiegać od tej kolorystki, zakładając czarne-woskowane spodnie i woskowany szalik. Nie bójmy łączyć się różnych materiałów i faktur. Ponieważ dzięki temu możemy stworzyć często bardzo ciekawą i oryginalną stylizację.

kurtka: MALE-ME
sweter: H&M 
spodnie, buty, szalik: Zara

8 listopada 2015 | video



ramoneska: Zara
szary sweter: Zara
czarny sweter: H&M
spodnie: Lee Cooper
buty: Adidas

3 listopada 2015



Od kiedy pamiętam jesienna pogoda nie wpływa na mnie korzystnie. Przychodzi wtedy ogólne zmęczenie organizmu, często po obfitym treningami sezonie, a w tym roku także po rozpoczętych przygotowaniach do Maratonu, o czy wspominałem już wcześniej. A jak wiadomo początki są najtrudniejsze. Dlatego też czasem trzeba się wstrzymać i dlatego też dałem sobie jakiś czas wolnego od treningów, ćwiczeń, biegania, w skrócie jakiegokolwiek wysiłku fizycznego. Znając siebie długo nie wytrzymam, ale wiem, że jest to potrzebne alby zebrać siły i świeżości na dalsze przygotowywania do przyszłego sezonu. Ale nie tylko o sport chodzi, choć w moim życiu odrywa bardzo ważną rolę. Studia również bardzo szybko i skutecznie pozbawiają mnie energii. Przykładem są chociażby codzienne poranki, kiedy to pierwsza rzecz o której pomyślę to, o której dzisiaj kończę, aby znów jak najszybciej pójść spać. Co gorsza w ciągu ostatniego tygodnia 3 dni praktycznie nie spałem. Nie jestem przyzwyczajony do takiej sytuacji dlatego też strasznie negatywnie to odczuwam. Doskonałym przykładem jest mój pierwszy wypadek samochodowy. Choć minęło już kilka dni, dalej nie mogę sobie wybaczyć błędu, który popełniłem. Na szczęście nikomu nic się nie stało i to chyba jedyne pocieszenie z zaistniałej sytuacji. Mam nadzieję, że jak najszybciej wrócę do jazdy samochodem (bez jakiejś traumy), bo bardzo to lubię. Daje mi poczucie wolności, którą bardzo sobie cenię. A stłuczkę potraktuję jako kolejną lekcję od życia. Co do zdjęć, zdecydowałem się na dość nie oczywiste połączenie kolorystyczne. Chodzi mi przede wszystkim o sweter i spodnie w kant. Być może stylizacja trochę mnie postarza, jednak ja to widzę trochę w innym świetle. Czasami mam jakieś zapędy w stronę dandyzmu i wcale się wtedy nie bronię. Odrobina elegancji nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

kurtka, spodnie,szal: Zara
sweter, buty: H&M