6 lipca 2017






Za nami czerwiec, a co za tym idzie? Koniec studiów, szkoły oraz … wyprzedaże sezonu wiosna/lato 2017. Myśląc o wyprzedażach mam jednak mieszane uczucia. Otóż z jednej strony, każdy z nas lubi kupować taniej, z obniżką. Co więcej towarzyszy przy tym dreszczyk emocji, związany z tym co znajdziemy w sklepach. Niektórzy mają gotowe listy ubrań, które wypatrzyli wcześniej (w tym ja), lecz są też tacy którzy idą na żywioł. I nie ma w tym nic złego. Natomiast z drugiej strony, zachowanie wielu ludzi podczas sale’a, nadzwyczajnie w świecie mnie przeraża. To, jak ludzie bez szacunku potrafią traktować ubrania, ludzi parujących w sklepie, a także innych klientów.  Mam wrażenie, że ludzie przekraczający próg sklepu, zwłaszcza podczas wyprzedaży zapominają o tym kim są i jak należy się zachowywać. Jest to przykre, jeżeli dla upragnionego kawałka materiału obniżonego o 20%, są w stanie zachowywać się jak nasi prymitywni przodkowie. Dlatego też, osobiście nie przepadam chodzić na zakupy podczas wyprzedaży, wolę na spokojnie zmówić przez Internet, albo poczekać, aż to wszystko się uspokoi i upolować coś specjalnego.

 Na miejsce dzisiejszej sesji zdjęciowej, wybrałem tym razem jedną z najbardziej tętniących życiem ulic w Warszawie – ulicę Francuską.
Jest to niesamowite kolorowe i pyszne miejsce miejsce na Saskiej Kępie ☺. Z pozoru może się wydawać, że miejsce jest bardzo podobne do Nowego Światu, ponieważ także cała ulica jest w kawiarniach, cukierniach i restauracjach. Jednak na Francuskiej, jest jednak mniej ludzi, mniej zagubionych turystów, a przede wszystkim panuje spokojna i miła atmosfera. Jest to idealne miejsce na spotkania ze znajomymi na kawę. A nieopodal znajduje się uwielbiany przeze mnie przepiękny Park Skaryszewski - znakomite miejsce na spacery.

Prezentowany przeze mnie look, można powiedzieć, że jest moim łupem z wyprzedaży. Pojawił się dość niedawno w nowej kolekcji „Desert” z popularnej sieciówki. Dlatego też, zdziwiło mnie, że jest już na przecenie. Outfit według mnie jest bardzo oryginalny. Zachwyciły mnie wykończenia jeansowego total look’u, imitujące wypalenia. Całość ma na celu zobrazowanie listu, który został podpalony. Jego treść znajduje się na tyle katany, wraz z naszyciami w kształcie róż. Spodnie na zakończeniach nogawek mają wszyte suwaki, prawdo mówiąc mogłyby ich tam nie być, chyba bardziej by mi się podobały. Co nie zmienia faktu, że są niesamowicie wygodne. Całość jest utrzymana w przepięknych odcieniach beżu. Nie lada problem miałem problem z doborem T-shirt’u do zestawu. Zdecydowałem się postawić na burgundowy T-shirt z przedłużonym tyłem, nawiązując do koloru róż naszytych na kurtce. Buty oraz torba, którą można założyć również jako worek, także są utrzymane w piaskowych, ciepłych kolorach. Jest to jeden z moich ulubionych zestawów tego lata. A Wy co o nim sądzicie?

kurtka: ZARA
koszulka: H&M
spodnie: ZARA
buty: H&M
torba: ZARA













6 komentarzy:

  1. Ciekawy post, a stylizacja po prostu genialna! Masz styl <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna stylizacja! Ja takze nie rozumiem co niektórym sie dzieje na wyprzedażach :( jest to przykre
    +-----
    https://styluliczny.blogspot.nl/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz dużo racji. Ja osobiście nie cierpię chodzić po sklepach zwłaszcza w okresie wyprzedaży. Ostatnio potrzebowałam kilka zwykłych koszulek by mieć w czym kicać do pracy więc zostałam zmuszona by odwiedzić galerię. To co zobaczyłam to była jakaś tragedia. Mówisz, o traktowaniu rzeczy bez szacunku. Właśnie. Wszystko porozrzucane, pomieszane, brudne i pomięte. Koszulki walające się po podłodze i pracownicy sklepu nie narażający za rozszalałym tłumem. Przykre.
    Co do stylizacji bardzo przypadła mi do gustu. Lubię męskie blogi :)

    shizuko-ai.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Stylizacja na 100% zwraca uwagę, mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam wyprzedaże, ale tak jak napisałeś, ludzie dostają małpiego rozumu, nawet gdy widzą napis SALE -20%. Po za tym, mnie osobiście denerwują ubrania umazane w podkładach i szminkach. Została ostatnia rzecz w moim rozmiarze, ale nie mogę jej kupić, bo jest czymś ubrudzona :(

    https://martynakochanowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Klientka sklepu Zara17 lipca 2017 12:37

    Zdecydowanie masz racje 20%zniżki to nie jest dużo,lepjej miec 25% bedac pracownikiem sklepu Zara. Wtedy nie trzeba sie rzucac na kawalki materialu mozna sobie odlozyc...

    OdpowiedzUsuń